2 listopada 2011

KARTKA#1 - Wikuchy przepis na kartkę


Zaczynamy nowy miesiąc i jednocześnie nowy cykl wyzwań, które będą się teraz pojawiać w każdą środę. Na dobry początek wyzwanie Wikuchy:

Witam wszystkich serdecznie!

Dzisiaj chciałam Wam zaproponować „wyzwanie kartkowe”.

A wytyczne wyzwania są następujące:

  • kartka kwadrat
  • należy użyć kolorów: brąz, ecru, bordo i czerń
  • trzeba użyć min. jednego ćwieka i jednego kwiatka
  • na kartce musi znaleźć się stempel! (może być też digi, nawet w formie wydrukowanego napisu)

Na wasze prace czekamy dwa tygodnie, czyli od dzisiaj do 16 listopada (do północy), a wyniki zostaną ogłoszone dzień później.

Wygrana praca otrzyma wyróżnienie Kwiatu Dolnośląskiego oraz pojawi się na bocznym panelu bloga aż do ogłoszenia kolejnych wyników, kolejnego wyzwania.

Zanim zaprezentuję Wam prace mojego „kartkowego” DT przypomnę kilka zasad:
  • W wyzwaniu może brać udział każdy kto nie jest w zespole kartkowego DT.
  • Można zgłaszać dowolną liczbę kartek.
  • Każda ze zgłaszanych prac musi być nowa, nigdzie jeszcze nie publikowana.
  • Prace zgłaszamy przez system inlinkz. Pamiętajcie, aby był to bezpośredni link do zgłaszanej pracy, nie do całego bloga! Prosimy o podlinkowanie w swoim poście info o tym wyzwaniu.
  • Prace muszą być wykonanie według podanych wytycznych, w innym wypadku nie będą brane pod uwagę podczas głosowania.

A w taki sposób poradził sobie DT przy tym wyzwaniu :)







Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia
Wikucha

Dodatkowo Ayeeda postanowiła podzielić się z Wami digi stemplem swojego autorstwa. Publikując prace z jego wykorzystaniem, nie zapomnijcie napisać kto jest autorem i pochwalcie się jak go wykorzystaliście:

4 komentarze:

IWA pisze...

Ojojoj, ale mroczne klimaty!

wikucha pisze...

hehe, a no mrocznie ale w końcu nie samymi pastelami człowiek chce tworzyć :D IWA zachęcam do podjęcia wyzwania :)

Muszelia pisze...

Na fali zwycięstwa zgłaszam następną pracę. Lubię wyzwania z wieloma wytycznymi, bo to utrudnia życie, ale sprawia, że trzeba się trochę nagłowić :) Chyba dałam radę.

Jola pisze...

Podobnie jak Muszelię - poniosły mnie skrzydła zwycięstwa;-))))
Pozdrawiam